wtorek, 11 czerwca 2013

Myszka Fletcher / Fletcher the Mouse


Witam Kochane,

ależ ładny weekend za nami :)  Co prawda, w niedzielę wieczorem nawiedziła nas ostra burza i kręciła się w te i we wte, nie mogła się zdecydować czy przesunąć się dalej, czy nas jeszcze postraszyć... Mam nadzieję, że w Waszych regionach również słoneczko przygrzało, doładowało Wasze akumulatory, a burze (jeśli były), to tylko skropiły zmęczoną i spragnioną, po całodniowym upale, ziemię... Ja jeszcze liczę na świetną aurę w przyszłą sobotę :)

Dzisiaj muszę się przyznać, że skusiłam się jednak zakupem kolejnej edycji wspominanej już kilkakrotnie przeze mnie książki "Zoomigurumi". Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona, że wzory są bardzo fajne, autor zaprosił do współpracy nowych artystów, a z kilku projektów można się nauczyć ciekawych rozwiązań (na tym zależało mi najbardziej) :) Mimo tego, że wciąż pracuję nad własnymi wzorami, bardzo chętnie sprawdzę kilka z tej książki :)

A oto pierwszy z nich, myszka Manfred, którą ja nazwałam Fletcher:

















Fajnie się go szydełkowało - łatwo i przyjemnie, a przy okazji testowałam nową włóczkę i ślepia :) Oczywiście wprowadziłam kilka małych zmian, żeby było bardziej "po mojemu", ale nie wpłynęło to za bardzo  na wygląd myszorka :)

Oczka Fletchera są czarne, w rozmiarze 6mm, moje ulubione, więc nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że dostałem je (wraz z kilkoma parami w innych rozmiarach i kolorach) od właścicielki firmy Świat Pasji do przetestowania :) I muszę bez kokieterii przyznać, że jestem z nich bardzo zadowolona :) Oczka są plastikowe i mają karbowane stopki, a zabezpieczenia (zatyczki) łatwo się zaciska (udało mi się zrobić to samodzielnie, a często muszę prosić o pomoc męża), ale wydają się być bezpieczne i z pewnością nie dałabym rady sama ich wyciągnąć, a to najważniejsze!

Bardzo się cieszę, że oczka do maskotek wchodzą już na polski rynek, gdyż wszystkie, których do tej pory używałam, sprowadzałam z zagranicy, płacąc sporo za samą przesyłkę.

Jak wcześniej wspomniałam, mam jeszcze kilka par do sprawdzenia, ale muszę pomyśleć nad nowymi zabawkami, gdyż kolory nie bardzo pasują do wizerunku dotychczasowych "szydełkowców" ;)

Kończąc chciałam serdecznie przywitać nowe Obserwatorki!!! W tym tygodniu są to: mebelina (login niestety nie odsyła do stronki), Zdolność-Tworzenia oraz Bożena Wdaniec :) Witam Was serdecznie w moim Szydełkowym Zaciszu...

Miłego i słonecznego tygodnia Kochane! Trzymajcie kciuki za mnie w sobotę :) Obiecuję kolejną fotorelację :)

25 komentarze:

Agnieszka pisze...

Piękności!

anette196 pisze...

Ale myszon! Świetny!

Paulina pisze...

a ja jaj! jak ja lubię Twoje szydełkowe maskotki :))) od tego patrzenia i podziwiania koniecznie musiałam też spróbować :))

myszunia piękna :) pozdrawiam

mikimaglos pisze...

Fletcher słodki i ten nos! A z tej ksiązki najbardziej podobają mi się bóbr (te zęby!), kotek (słodziak malutki) i żółw (jakie spojrzenie ma boskie..). Może je kiedyś tutaj zobaczymy w Pani wykonaniu? ;-)

My Crochet Privacy... pisze...

@mikimagłos - planuję jeszcze liska, żółwia, pieska, owieczkę i może krówkę :) Ale kiedy, bo w głowie mnóstwo własnych pomysłów??? Oto jest pytanie ;)

Marta pisze...

Urzekły mnie te szelki!

Agnieszka S. pisze...

Super! Aż mi się łezka w oku zakręciła - z zazdrości, bo ja póki co mam sesje na uczelni i nie mam czasu na nic... :(

szyleczko pisze...

Naprawdę przepiękna myszka w uroczych porciętach :) Rewelacja! Aż chce się ją przytulić :)

Kalliope pisze...

Świetna ta mycha! Wciąż nie mogę się nadziwić jakie cuda potrafisz wyszydełkować :))

Julia Pernix pisze...

Myszka świetna, szczególnie podobają mi się szelki na spodenki i nogawki, bo sprawiają wrażenie, że całe spodenki są osobno. :) Miałam w rękach gazetę z wzorami na zabawki, ale jakoś nie chciało mi się wydać 13 euro, skoro jeszcze tyle dobroci jest dostępnych w necie, ale poradnik plus wzory to coś zdecydowanie godnego uwagi. :)

martuchnaj pisze...

myszka urocza bardzo :))))

Deszczowa Mia pisze...

Piękna, jak wszystko co wychodzi spod Twojej ręki!

Dziękuję za komentarze u mnie :)

krainamojejfantazji pisze...

Myszka przeurocza jest po prostu idealna ;)

Lidia Malawska pisze...

Słodziak z Fletchera!
Zupełnie zapomniałam o Tobie w kwesti oczu. Już ślę maila.

entomka pisze...

Jaki słodki nosek no i spodenki na szelkach :)

nuta pisze...

mYCHA BOSKA..I TEN NOSEK :) pOZDRAWIAM!

Luluu pisze...

Myszka? to chyba trzeba jej widziergać serek:)
Cudowna.

dom za końcem świata pisze...

Świetna mycha, znowu wzdycham ;) Co wchodzę, to masz coś nowego i ładnego do pokazania. Szkoda, że nie wiedziałam, że zamawiasz Zoomigurumi, może bym się szarpnęła i dołączyła do przesyłki...

My Crochet Privacy... pisze...

@dom za końcem świata - tym razem kupiłam ebooka :)

Efa pisze...

Aleeee extra mycha! I te spodenki - miodzio! :) Pozdrawiam

Świat ChristineeM pisze...

Super myszka.
Pozdrawiam, swiatchristineem.blogspot.com

dom za końcem świata pisze...

Ja nie lubię wzorów w komputerze, bo zazwyczaj nie mam go przy sobie, jak robię. Ale mój P. mówi, że i tak sobie na razie nie kupię tej książki, bo jestem za mało oszczędna :P. Też coś! Przejrzałam ją jednak w internecie (na filmiku) i bardzo mi się podoba świnka, krówka i żółwik. Mam nadzieję, że może zrobisz :)).

My Crochet Privacy... pisze...

@dom za końcem świata - ja też nie, dlatego książka już wydrukowana i zbindowana :) Kilka jeszcze planuję zrobić, ale czasu brak, bo głowa pełna własnych pomysłów! Łaaa!!!

ashki pisze...

Myszor jest przesłodki:)

vernon pisze...

boski jest ten myszorek :D i słodko wygląda w tych ogrodniczkach - jak taki przedszkolaczek :)

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny :)