wtorek, 4 czerwca 2013

Króliczek Cecylia / Cecile the Bunny Girl


Pewnie część z Was zauważyła tę oto postać na zdjęciach z Targów Rzeczy. To jedna z moich "nowości" - Króliczek o imieniu Cecylia:



Ten szydełkowy króliczek powstał w zasadzie pod wpływem chwili. Miałam kilka końcówek ciekawych włóczek, a bardzo nie lubię marnowania (zwłaszcza tak cennego produktu, jakim jest dla mnie włóczka) i staram się wykorzystać każdy metr, więc postanowiłam stworzyć coś nietuzinkowego i całkiem sympatycznego (w moich oczach taki właśnie jest ten zwierzaczek, ale to oczywiście moje subiektywne zdanie ;) ), z tego, co zostało. Miałam mały kłębek bardzo ciekawego jasnego, nieco świetlistego (tego niestety nie widać na zdjęciach) brązu, ciemnego brązu (stąd pomysł na odmienne ubarwienie uszu) oraz błękitu i jasnego fioletu. Aby sukcesywnie wykorzystać te końcówki postanowiłam stworzyć "coś", co będzie miało na sobie ubranko o wielu barwach, "coś", co będzie miało bardzo wyrafinowany i barwny styl :) Jak widzicie, wyszydełkowałam "Królisię" w jasno-niebieskich legginsach i fioletowej sukieneczce z falbanką. Wygląda troszkę jak baletnica :) Dodałam filcowe, różowe policzki i efekt możecie tutaj obejrzeć. 

















Ktoś może stwierdzić, że Cecylia ma smutną minkę, ale według mnie wcale tak nie jest - mi po prostu bardzo się podoba taki wygląd pyszczka, to odzwierciedla mój styl :)

W tym tygodniu w moim Szydełkowym Zaciszu serdecznie witam Anię Wiertel oraz krainęmojejfantazji. Bardzo się cieszę, że do mnie zawitałyście :)

Pogoda mnie załamuje... Maj, mój ulubiony miesiąc, był okropny, a czerwiec nie zapowiada się lepiej... Ach, czy będzie okazja zmęczyć się w tym roku upałem...? Wciąż mam nadzieję, że tak :)

Miłego tygodnia Kochane! 

22 komentarze:

Kasia J. pisze...

Wspaniały pomysł. Królisia jest piękna w takim ubranku i w tych kolorach :) A minkę ma przesłodką - cudne rumieńce.
Pozdrawiam serdecznie.

Izzy pisze...

Królisia jest bardzo pozytywna, mimo zatroskanej minki :) Aż chce się ją przytulić :)

madebymali pisze...

Królisia może nie jest zbyt uśmiechnięta,dlatego trzeba ją dużo tulić,by się uśmiech na jej pyszczku pojawił:)

Julia Pernix pisze...

Żona Franka! Jak nic! :) A tak serio, jest prześliczna. Zwróciłam na nią uwagę już na targach. Co prawda małpka jest no 1, ale wreszcie zobaczyłam realny rozmiar Twoich zabawek (wiem też, że robisz większe i to mnie zmyliło, Twoje zabawki zawsze wydawały mi się duże) i teraz wydają mi się o wiele słodsze. :) Ja miałam ochotę zrobić filcowy nosek, ale bałam się, że nie będzie dobrze wyglądał. Poliki są bomba! :)

Beva pisze...

Śliczna jest! Zwróciła moją uwagę na zdjęciach z targów. Nigdy bym nie pomyślałam, że zrobiłaś ją z resztek. Świetnie dobrałaś kolory. :)

SylFia SzB pisze...

Cudna Cecylia! Sukieneczkę ma superaśną i to serduszko :)

krainamojejfantazji pisze...

Właśnie takie minki są dla mnie urocze ;) Przez nie chce się jeszcze bardziej przytulać do misia ;) A królisia - poezja, sukieneczkę ma idealną i te policzki różowe ;)

martuchnaj pisze...

Cecylia świetna :)))

Marta pisze...

Fajnie wyglądają te falbanki! U mnie też pogoda taka sobie- zima zaatakowała i nie dość, ze leje to jeszcze wieje tak, że ledwo co można ustać! Mam nadzieję, że czerwiec jednak się poprawi w Polsce :)

szyleczko pisze...

Ale słodziarka ;););)

nuta pisze...

Cecylia jak na kobietkę przystało z rumieńcami na policzkach i z falbanką:)Piekna jest! A upały musowo muszą przyjść!!!

Paulyntolyna pisze...

Cecylia jest piękna:)

dom za końcem świata pisze...

To jest chyba moja ulubiona Twoja praca! Naprawdę śliczna wyszła! Wyraz pyszczka: haft i te rumieńce dały świetny efekt!

anette196 pisze...

Cecylia jest super!

mikimaglos pisze...

Cecylia jak jej imię - piękna, a te falbanki są przeurocze :-)

entomka pisze...

I imię i sama kroliczkowa cudne...

FUSIK pisze...

boskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboskaboska:-)

Lidia Malawska pisze...

Bardzo ładna!
Króliczkowe minki takie już wychodzą. Chyba nie widziałam uśmiechniętego królika, jak bym się nie starała uruchomić wyobraźni to nie potrafiłabym zrobić uśmiechniętego pyszczka. One po prostu śmieją się chyba cały czas.

Deszczowa Mia pisze...

Cudna!
Pyszczek ma uroczy!
Pozdrowienia!

P.S.
W końcu dodałam Twojego bloga do mojej listy :) i wróciłam do blogowania - na ile to możliwe z nowymi siłami:)

Zdolność-tworzenia pisze...

Jest jedyna w swoim rodzaju.

Blue-Anna pisze...

Wspaniała, urocza, milutka, do przytulenia:)

ashki pisze...

Piękna królicza dziewczynka Ci wyszła:)

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny :)