Witam Kochane,
dziś przedstawiam Wam kolejną szydełkową Pandę. Została zrobiona na specjalne zamówienie i miała być podobna do pierwowzoru, który znajdziecie TUTAJ. Oczywiście ogólny wygląd zachowałam, ale trzymam się założenia, że każda z moich zabawek ma różnić się od siebie, więc zmieniłam pewne detale :)
Pierwszy ma fioletowe oczka, ten natomiast białe (pochodzą ze zbiorów, które ostatnio zamówiłam), zmieniłam wykonanie stópek. Ich ogólny wygląd jest podobny, może się wydawać, że są wykonane tak samo, ale zmodyfikowałam je dość znacznie :) Na zdjęciach nie widać uśmiechu misiaka, ale wierzcie mi, że jest i też nieco różni się od swojego poprzednika. No i oczywiście inny dodatek w postaci biało-pomarańczowej kokardki w kratkę dookoła szyi.
Zdjęcia niestety nie za bardzo udane, ale pogoda nie rozpieszcza, więc sesje w sezonie jesienno-zimowym zapowiadają się w domu :( Planuję kupić profesjonalny sprzęt do robienia zdjęć moim pluszakom, ale to dopiero w przyszłym roku, więc teraz muszę zagryźć zęby, uzbroić w cierpliwość i zadowolić tym, co mam. Ogólnie ten szydełkowy jegomość wyszedł fajnie, ma jakieś 30cm wysokości. Wraz z dwoma innymi "szydełkowcami" trafił już do nowej właścicielki. Do jego wykonania użyłam angielskiej włóczki, którą nabyłam będąc tam we wrześniu i jestem nią zachwycona! Tutaj o tym pisałam. Jest świetna gatunkowo, ma odpowiednią dla mnie grubość i delikatny połysk, a na dodatek praca nią to czysta przyjemność. Jest ona zdecydowanie najlepszą włóczką, jaką do tej pory pracowałam! W tym tygodniu opublikuję jeszcze fotorelację z Jarmarku na Nikiszu, gdzie, po małych utrudnieniach pogodowych, pojawiłam się w niedzielę :) To był świetny dzień, ale szczegóły następnym razem :)
Chciałam jeszcze przywitać nowe Obserwatorki: Gizrapkę ABJ, Anetę & Nil & Abrę, Anię oraz Na Szydełku. Świetnie, że dołączyłyście do mojego Szydełkowego Zacisza! Zapraszam do komentowania, na Facebooka oraz Pinterest, gdzie ostatnio otworzyłam swoje konto :)
Miłego tygodnia!!!
13 komentarze:
Pandzia śliczna :)
Ja mam zawsze problem ze zużywaniem "ulubionych" włoczek, szczególnie kiedy są w jakiś sposób niepowtarzalne i wiem, że już do nich nie dotrę. Dziwne, bo przecież więcej radości dają wykorzystane, niż leżące w motku w kartonie ;)
Cudowny misio !
Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo sympatyczna panda :)
Ja też mam jakiś wewnętrzny opór przed robieniem dwóch identycznych misiów.
Cudny misio !
Hej! Dziękuję za miłe przywitanie :) Oczywiście pandzia słodziuchna. Czekam na więcej.
Pozdrawiam, Natalia
Kocham, bardzo kocham misie :-) Ten jest wyjątkowo cudny :-) :-) :-) Milego dnia :-)
Panda świetna! Po raz kolejny udowodniłaś mi, że takie duże zabawki tez mają swój urok :) Jesteś dla mnie mistrzynią i ich robieniu!
Pozdrawiam ciepło!
Ps. Wybacz, że ostatnimi czasy tak rzadko komentuję :( Ciężko z moją dostępnością internetową =="
cudowna pandzia :)))
Też sie zamierzam na pande , ta twoja jest przecudna . Pozdrawiam
Panda bomba! :) Pinetrest mam, ale zakopany, że hej, jak się odkopię, to dołączę. Fejsowa nadal nie jestem i chyba nie będę. Czekam na relację z jarmarku! :) PS Szkoda, że nie mogę pomacać włóczki. Moją the best jest na razie Red Heart Soft Baby Steps - sweterek na niej zrobiony jawi mi się niczym delikatna i leciutka mithril z Frodowej zbroi. :)
Super Panda, te kokardki mi się podobają przez nie każdy jest inny :). Świetne pomysły masz. Pozdrawiam!
Ale słodki!!!!
Śliczny misiaczek:) Ja też ciągle modyfikuję swoje wzory;)
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za odwiedziny :)