wtorek, 22 stycznia 2013

Osiołek Oswald / Oswald the Donkey

Oswald to uroczy osiołek stworzony przeze mnie na bazie wzoru bliżej nie znanego mi autora, zwanego Pii-Chii. Znalazłam go w książce "Zoomigurumi" (więcej na ten temat znajdziecie na mojej stronie na Facebooku - tutaj, którą kupiłam w celu nauczenia się spisywania profesjonalnych wzorów szydełkowych.
Zwierzaczek bardzo przypadł mi do gustu i tym razem postanowiłam podążyć za schematem, zamiast główkować się nad swoją wersją tej zabawki :)


Jego oryginalne imię to Eduardo, ale dodałam mu kilka cech charakterystycznych od siebie, więc postanowiłam go przechrzcić ;)
Uroczo wygląda w tych pasiastych portkach i zabawnym kapeluszu :) Ale jego fryzura, to dopiero rewelacja! Ciężko mi było znaleźć odpowiednią włóczkę, by stworzyć taki efekt, ale w końcu mi się udało i Oswald przyszedł na świat :) To moje ostatnie dzieło z 2012 roku :)
Książkę "Zoomigurumi" (która zawiera kilka naprawdę świetnych projektów i jeszcze parę z nich mam zamiar wyszydełkować) kupiłam w zeszłym roku, aby nauczyć się (jak wyżej wspomniałam) pisać profesjonalne wzory zwierzaków amigurumi.
Większość moich projektów spisuję swoistymi skrótami, aby, w razie potrzeby, móc z nich skorzystać po raz kolejny. Okazało się, że tak bardzo aż nie różnią się od tych zawodowo spisanych :) Kilka poprawek, rozwinięć skrótów i bardzo możliwe, że będą czytelne dla osób, które znają się na szydełkowaniu :)
Chciałabym też podkreślić, że moje wzory piszę po angielsku, albowiem moje pierwsze projekty powstawały właśnie na bazie angielskich schematów (lub japońskich szablonów!), dlatego jakoś łatwiej posługiwać mi się terminologią właśnie języku angielskim... Jednak przekład na rodzimy język nie powinien stanowić większego kłopotu :)
Zatem kolejna, ręcznie zrobiona, postać z mojej listy "do zrobienia" ujrzała światło dzienne i mogę ją "odhaczyć" ;) Wielką frajdę sprawiło mi jego tworzenie (w zasadzie zawsze podczas szydełkowania towarzyszy mi uczucie podniecenia, radości i niezmiernej ciekawości efektu - dziwaczka ze mnie ;) ). Mam nadzieję, że Oswald Wam się podoba :) Ja bardzo go polubiłam...

~~~~~~~

I installed a new tool - Translator, so my foreign readers (if any...) can use it. I hope it works fine... Let me know if it doesn't, please. In that case I will check it and return to writing my posts in English too again (if necessary) :)

Osiołek Oswald w całej okazałości :)

12 komentarze:

Agnieszka S. pisze...

O jejciu, jaki on słodziutki :) Też bym takiego chciała :D

My Crochet Privacy... pisze...

Dzięki Aga :)

FUSIK pisze...

boski, nie mogę twoich dzieł oglądać przy córeczce bo na każde zdjęcie woła "mój" :-) a ja tak cudnie nie umiem :-(

My Crochet Privacy... pisze...

Dziękuję, bardzo mnie rozbawiłaś (i ucieszyłaś zarazem) :) Moja córeczka jest jeszcze za mała, aby bawić się moimi zabawkami (choć kolekcję już ma już całkiem pokaźną). Póki co, wszystko wpycha do buzi i skubie :)
Ja natomiast podziwiam Twoje serwety i koronki! Cuda!

Myszelka pisze...

Dziękuję za wizytę u mnie. Pooglądałam sobie Twoje dzieła i chylę czoła dla Twojego talentu, piękne maskotki tworzysz :-) Przyznam że niektóre z nich jakby wyjęte z mojej głowy ;-) Niestety niewiele wolnego czasu sprawia, że wiele projektów, które chciałabym zrealizować, na razie tylko siedzi w mojej głowie. Wiem, ile to czasu trzeba spędzić, żeby stworzyć ładną rzecz od podstaw, tworząc jej projekt i schemat, naprawdę pięknie Ci to wychodzi. Ja często znajdując jakiś schemat rzadko robię go takiego jaki jest, zazwyczaj po swojemu modyfikuję. Albo też tworzę projekt i schemat od podstaw. Pozdrawiam serdecznie :-)

My Crochet Privacy... pisze...

Dziękuję bardzo za miłe słowa i odwiedziny :)
To prawda, wiele czasu i cierpliwości kosztuje stworzenie każdego projektu, ale satysfakcja jest ogromna, gdy efekt nas zadowala i podoba się innym :)
Ja mam 1000 pomysłów w głowie, ale również niewiele czasu na tworzenie :( Może kiedyś uda nam się je wszystkie zrealizować :)
Serdecznie pozdrawiam!

dom za końcem świata pisze...

Witaj, trafiłam tu niedawno i naoglądałam się Twoich cudownych tworów :). Robisz świetne rzeczy, kolejny polski blog o szydełkowaniu do kolekcji (jakoś nie ma ich dużo chyba?). Widzę też, że podziwiamy tych samych twórców :). Chętnie bym "zaobserwowała" Twój blog, ale nie widzę tu takiej możliwości - więc przynajmniej dodam go sobie na pasku bocznym.

My Crochet Privacy... pisze...

Dziękuję bardzo za odwiedziny :)
Ja również, ku memu rozczarowaniu, nie znalazłam wielu blogów o szydełkowaniu (zwłaszcza zabawek)... Dlatego tym bardziej się cieszę, że mnie odnalazłaś :) Bardzo chętnie poznaję nowe osoby o podobnych zainteresowaniach!!!
Pozdrawiam serdecznie!

dom za końcem świata pisze...

Znalazłam Cię przypadkiem, przez jakiś komentarz :). Zastanawiam się, gdzie można znaleźć więcej osób wciągniętych w szydełkowanie zabawek? :)

My Crochet Privacy... pisze...

Ja kilka osób znalazłam poprzez spis polskich blogów handmade, ale wiele blogów znajduje się w nieodpowiedniej zakładce, więc ciężko... Na kilka osób trafiłam też poprzez "Ulubione" na innych stronach z ręcznymi robótkami. Jest bardzo dużo utalentowanych kobietek, wiele z nich szyje :)

Amaranta pisze...

Cudowny!!!!
Przepiękne zabawki

My Crochet Privacy... pisze...

Dziękuję, bardzo mi miło :)

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny :)